Przejdź do głównej zawartości

Stolarstwo

Stolarstwo zamienia to, co drwal przyniesie z lasu, w rzeczy, za które ktoś zapłaci: szczapy na deski, deski na trzonki — a wyżej na gonty, belki, klepki, wiosła i maszty. Cała wartość drewna powstaje tutaj; surowa szczapa jest warta grosze.

Tartaki stoją w lesie, bo drewno jest ciężkie i nie ma po co go wozić surowego. Warsztaty stoją tam, gdzie czekają odbiorcy.

StanowiskoGdzie
tartak (kobyłka)Zaułek drwala przy Trakcie Zachodnim; Stary Dąb w Mrocznym Lesie
tartak z trakiem wodnymHala trakowa Wielkiego Tartaku przy Trakcie Zachodnim
warsztat stolarskiWarsztat Hebla w Dolnym Mieście; Uliczka Smolarzy w Porcie; Warsztat Cieśli Kopalnianego w Osadzie Górniczej; warsztat przy Wielkim Tartaku

Trak na kole wodnym jest jeden na całej Rubieży — ręczną piłą nikt nie poprowadzi prostego rzazu przez dwadzieścia łokci, więc po najdłuższe wyroby droga wiedzie do Wielkiego Tartaku.

WyróbKomendaStanowiskoWsad
deskaprzetrzyj <gatunek>tartakszczapa
dwa trzonkiwystrugaj <gatunek>warsztatdeska
sześć gontównałup gontów z <gatunku>tartakszczapa
belka kopalnianawytnij belkę z dębutartak3 szczapy dębowe
sześć klepekwyrób klepki z <gatunku>warsztatdeska
ster łodziowywystrugaj ster z <gatunku>warsztat3 deski
wiosłowystrugaj wiosło z <gatunku>warsztat2 deski
masztwyciągnij maszt z <gatunku>tylko trak wodny10 szczap

Do progu z tabeli dochodzi próg gatunku — im twardsze drewno, tym więcej trzeba umieć, żeby je w ogóle obrabiać (grabina i cisina wymagają 55).

Większość wyrobów jest wybredna co do gatunku. Gont łupie się wzdłuż słoja, więc bierze drewno miękkie; wiosło musi znieść zginanie, więc idzie z jesionu albo buka. Gdy weźmiesz złe drewno, warsztat powie ci wprost dlaczego — ale lepiej wiedzieć wcześniej niż stracić deskę.

WyróbStolarstwo odDrewno
deska0każde
trzonki0sosna, dąb, jesion, grab
gonty (sześć)25modrzew, osika, sosna
belka kopalniana40dąb
klepki bednarskie (sześć)60dąb, jesion
ster łodziowy65dąb, jesion
wiosło75buk, jesion
maszt90jesion, modrzew

Deska wychodzi z każdego gatunku — to trzonek jest pierwszym miejscem, w którym drewno zaczyna mieć znaczenie.

Jakość przechodzi z drewna na wyrób — ze szczapy na deskę, z deski na trzonek — więc opłaca się nosić dobre drewno, nie byle jakie.

  • Trzonki idą do kuźni. Topór, młot, maczuga i siekiera nie powstaną bez drzewca. Najgorszy trzonek kupisz u drwala za grosze, ale jesionowy albo grabowy z własnego warsztatu podnosi jakość całego wyrobu kowala.
  • Belka kopalniana to ta sama belka, którą cieśla stempluje chodniki — tartak jest jej jedynym producentem: patrz Ciesielstwo.
  • Gonty i klepki mają odbiorców tam, gdzie się ich używa: dachy i bednarka. W Wielkim Tartaku i okolicy zdarzają się na nie zlecenia.
  • Maszty, wiosła i stery idą na łodzie. Kto buduje kadłub przy pochylni w Porcie, potrzebuje ich wszystkich — patrz Szkutnictwo. Deski zresztą też, i to setkami.