Przejdź do głównej zawartości

Izby najemne — własne mieszkanie w Letharis

Postać, która gra dłużej niż tydzień, zaczyna mieć trzy problemy naraz: nie ma gdzie odłożyć rzeczy, po każdej śmierci wraca w to samo miejsce po drugiej stronie miasta, i nie ma nigdzie kąta, który byłby jej. Izba najemna odpowiada na wszystkie trzy.

W pięciu dzielnicach stoi dwadzieścia osiem takich izb. Poddasza w Dolnym Mieście, kwatery nad warsztatami, pokoje przy Bibliotecznej i cele przy murze Sanctum. Każda ma adres wypisany na drzwiach.

  • Drzwi, które otwierają się przed tobą. Klucza nie dostajesz i nie jest ci potrzebny — zamek ustępuje temu, kto płaci czynsz.
  • Skrzynię w środku. Trzyma wszystko tak, jak włożyłeś: zużycie, plamy, zawartość włożonej sakwy. Nikt obcy jej nie ruszy.
  • Miejsce, do którego wracasz. Wylogowanie i śmierć odkładają cię odtąd w twojej izbie, a nie w karczmie obszaru.

Wszystkie adresy pięciu dzielnic rozdziela jedno miejsce. Kancelaria stoi przy Ulicy Cechowej, na zbiegu Bramy Pałacowej i Placu Pękniętego Koła — niskie drzwi na zachód, tabliczka wytarta do połowy. Za ladą pięć regałów, po jednym na dzielnicę, i Nieszka, która wyjmuje zwój, zanim skończysz pytanie.

KomendaCo robi
przejrzyjspis wolnych adresów
przejrzyj Portto samo, zawężone do jednej dzielnicy
wynajmij <adres>bierze pierwszy tydzień
opłać czynsz <tygodni>dopłata z góry
wypowiedzzwalnia adres

Stan własnego najmu sprawdzisz z dowolnego miejsca komendą czynsz: powie, jaki masz adres i do kiedy jest opłacony.

opłać czynsz i wynajmij izbę wpisane gdziekolwiek w mieście podadzą adres kancelarii, więc nie trzeba go pamiętać.

Tydzień to tydzień prawdziwy, liczony poza grą. Płaci się z góry, można z wyprzedzeniem do ośmiu tygodni naraz.

DzielnicaZa tydzień
Dolne Miasto40 miedziaków
Port, Przemysłowa70 miedziaków
Badawcza, Sanctum120 miedziaków

Różnica jest w sąsiadach, nie w izbie.

Ostrzeżenie przychodzi dwa razy: na dwa dni i na dwanaście godzin przed terminem. Jeśli termin jest blisko, przypomni się też przy wejściu do gry.

Nic nie przepada od razu. Po terminie masz tydzień na dopłatę:

  • adres zostaje zarezerwowany dla ciebie,
  • rzeczy w skrzyni czekają nietknięte,
  • ale drzwi się nie otworzą, dopóki nie zapłacisz,
  • i przez ten tydzień nie wracasz tam po śmierci.

Po tym tygodniu adres wraca do spisu wolnych i może go wziąć ktoś inny.

Wypowiedzenie na własne życzenie kosztuje. Opłacony czas przepada, więc Nieszka pyta o potwierdzenie, zanim przekreśli wiersz.

Kto chce się przeprowadzić, najpierw wypowiada stary adres. Wynajmowanie kilku mieszkań naraz nie jest możliwe.

Własnych drzwi nie musisz otwierać. Idziesz w ich stronę, drzwi ustępują, a za tobą zatrzaskują się z powrotem. Tak samo przy wychodzeniu.

Chcesz kogoś wpuścić — otwórz je ręcznie. Drzwi otwarte zostają otwarte, dopóki ich nie zamkniesz, więc towarzysz wejdzie za tobą bez przeszkód.

Automat działa tylko przy opłaconym czynszu. W karencji drzwi nie ustępują nikomu, łącznie z tobą.

obejrzyj drzwi powie, czyj to adres:

  • Podlatarniowa 2. Wolna — 70 miedziaków za tydzień.
  • Podlatarniowa 2. Wynajęta.
  • Podlatarniowa 2. Twoja. Opłacona: za cztery dni.

Imienia najemcy nie ma nigdzie. Obcy dowie się, że ktoś tam mieszka, i tyle.

Zamek w drzwiach jest zwykłym zamkiem. Kto zna się na wytrychach, otworzy go jak każdy inny i wejdzie do środka. Rzeczy w skrzyni są jednak twoje i nikt obcy ich nie ruszy, choćby stał nad nią.

Włamanie do cudzego mieszkania jest więc możliwe i niewiele daje — poza tym, że ktoś obcy stoi w twojej izbie.

Jedno nie zastępuje drugiego. Depozyt jest w Porcie, blisko przystani i skupu, i mieści dowolną liczbę sztuk jednego rodzaju rzeczy. Izba stoi tam, gdzie mieszkasz, i jest przy okazji punktem powrotu.