Skradanie i kradzieże
Trzy umiejętności z grupy Cwaniackiej, które chodzą parami: skradanie (znikasz), spostrzegawczość (widzisz znikających) i kieszonkowstwo (korzystasz z tego, że cię nie widzą).
Ukrywanie się
Dział zatytułowany „Ukrywanie się”ukryj sięChwila skupienia i albo wtapiasz się w otoczenie, albo nie. O powodzeniu decydują skradanie, Zręczność i — nieoczywiście — Inteligencja.
Ciemność pokoju nie pomaga w ukrywaniu się — to częste założenie, które tu nie działa. Ciemność ma inny efekt: przeciwnicy bez widzenia w mroku zwyczajnie cię nie zauważają, niezależnie od tego, czy się kryjesz.
Kto cię widzi
Dział zatytułowany „Kto cię widzi”To jest najważniejsza rzecz do zrozumienia: ukrycie nie jest stanem zero-jedynkowym. Każdy patrzący ma własny rzut.
Może się więc zdarzyć — i zdarza się często — że stoisz w pokoju, w którym
jedna osoba doskonale cię widzi, a druga nie ma pojęcia, że tam jesteś.
Wypatrywanie zależy od jej spostrzegawczości i Inteligencji, a część NPC
jest wyjątkowo czujna z natury.
Kogoś, kogo wypatrzyłeś, możesz zdradzić reszcie:
ujawnij <kogoś>A jeśli sam chcesz wyjść z cienia:
ujawnij sięCiche przejścia
Dział zatytułowany „Ciche przejścia”przemknij na północZwykłe przejście zdradza cię wszystkim. przemknij przenosi cię dalej,
próbując tego uniknąć. Trwa dłużej niż normalny krok — to cena za ciszę.
Kieszonkowstwo
Dział zatytułowany „Kieszonkowstwo”okradnij <kogoś>Sięgasz komuś do sakiewki. Zabierasz monety, nie przedmioty — ekwipunku nikomu nie ukradniesz.
Szansa zależy od twojego kieszonkowstwa przeciwko czujności ofiary, przy
czym kradzież z ukrycia jest znacznie łatwiejsza, o ile ofiara faktycznie
cię nie widzi. To jest właściwy powód, żeby ćwiczyć skradanie razem
z kieszonkowstwem.
Gdy się nie uda
Dział zatytułowany „Gdy się nie uda”Konsekwencje są natychmiastowe i konkretne:
- Ofiara dowiaduje się, kto to był. Nie „ktoś” — ty, z opisu albo imienia.
- Kupcy i strażowani NPC wołają straż. W mieście to prosta droga do celi — patrz Prawo miejskie.
- Wrogo nastawieni NPC po prostu cię atakują.
Jedna próba na pół godziny
Dział zatytułowany „Jedna próba na pół godziny”Po podejściu do kogoś — udanym czy nie — nie spróbujesz go okraść ponownie przez trzydzieści minut. Licznik jest osobny dla każdej ofiary, więc kieszonkowiec pracuje w tłumie, nie na jednej osobie.
Czy to się opłaca
Dział zatytułowany „Czy to się opłaca”Kieszonkowstwo nie jest sposobem na szybki majątek — sakiewki bywają chude, a odstęp jest długi. Jest za to jedyną drogą do zarobku, która nie wymaga ani walki, ani rzemiosła, i świetnie łączy się z życiem w Dolnym Mieście.
Ryzyko jest realne: w Letharis złapany złodziej trafia do celi, a reputacja u pokrzywdzonych zostaje na dłużej niż zawartość ich sakiewki.
- Prawo miejskie — co grozi za wpadkę
- Ruch i podróż — ciemność i światło