Przejdź do głównej zawartości

Skórnictwo

Wyprawiona skóra to jeszcze nie wyrób. Przy warsztacie zamieniasz ją w kurtę, buty, plecak albo pas — i to Ty decydujesz, z czego i jak.

Skórnictwo jest drugą odpowiedzią na to samo pytanie co kowalstwo, ale odpowiedzią przeciwną. Skóra nigdy nie da ci tyle osłony, co płyta. Da ci ciszę.

Skórnictwo nie jest jedną umiejętnością. To rodzina czterech fachów pod wspólną kategorią:

FachCo szyjesz
Kuśnierstwokubraki, kurty, kaptury, kapuzy, nogawice, rękawice
Szewstwoonuce, ciżmy, buty, holewki
Kaletnictwosakwy, plecaki, juki, futerały, mieszki
Rymarstwopasy, pendenty, temblaki, rzemienie, popręgi

Podział jest ścisły i warto go zrozumieć raz:

  • Kategoria skórnictwo decyduje, jaką SKÓRĘ w ogóle umiesz obrobić. Uczysz się gatunku raz i działa we wszystkich czterech fachach.
  • Fach decyduje, co z tej skóry potrafisz zrobić — a także jakie fasony nałożysz i jaka wyjdzie jakość.

Doświadczenie idzie do fachu, a kategoria dostaje tyle samo automatycznie. Kto rozbija pracę na cztery fachy, szybciej odblokowuje lepsze skóry, ale w każdym pojedynczym wyrobie jest gorszy od specjalisty. To wybór, nie pułapka.

wyprawiaj kozią skórę

Surowe skóry kupisz u garbarza w Dzielnicy Przemysłowej. Zamiana surowej w wyprawioną to garbowanie — osobna umiejętność i osobne stanowisko: kadzie. Szyje się piętro dalej, przy stołach obróbki. To dwa różne pomieszczenia i dwie różne czynności; przy kadziach nic nie uszyjesz.

SkóraOsłonaUwagi
kozianajsłabszatania, na naukę
cielęcasłabarówne lico, przyjmuje barwnik
świńskaśredniatania i odporna na otarcia
jeleniadobralekka, oddycha
dziczamocnaciężka i oporna pod igłą
turzanajmocniejsza ze zwyczajnychgruba, nagniata się miesiącami
wężowanajgorsza w całej drabiniecicha — patrz niżej
trollowanajmocniejszarzadka, droga, trudno dostępna

Każdy gatunek ma własny próg skórnictwa. Lepsza skóra to nie tylko wyższa osłona, ale też inna waga i — przy pojemnikach — więcej miejsca.

wyrabiaj
wyrabiaj odzież
wyrabiaj dublowany jelenia kurta

Samo wyrabiaj pokazuje skóry i fachy. Nazwa fachu rozwija jego kształty i dostępne fasony. Kolejność słów przy szyciu jest dowolna — jelenia kurta dublowany znaczy to samo.

Poza skórą potrzebujesz nici, a przy pasach, plecakach, jukach, holewkach i popręgach także okucia. Okucia kuje narzędziarstwo, ale przyjmowany jest dowolny metal i najtańsze w zupełności wystarczy — kupisz je gotowe, jeśli nie znasz żadnego kowala.

Robota trwa i blokuje ruch. Przerwanie — własne, cudze albo walką — nic nie kosztuje: materiał schodzi dopiero na końcu.

Fason to drugi przymiotnik w nazwie wyrobu i siedzi na konkretnej sztuce, nie na wzorze. Dwie kurty z tej samej skóry mogą być zupełnie różnymi rzeczami.

Ile fasonów masz do wyboru, zależy od zapasu — czyli o ile poziomów fachu przewyższasz próg tej skóry. Nowy, lepszy gatunek cofa cię do fasonów podstawowych, dopóki się w nim nie wprawisz.

Kilka wartych zapamiętania: dublowany i nitowany dokładają osłony, natłuszczany i barwiony wartości, nieprzemakalny mówi sam za siebie, a miękki kupuje ciszę kosztem osłony.

Tu jest cały sens tego rzemiosła. Ciężki pancerz zdradza cię przy każdej próbie ukrycia się, kolczy trochę mniej, a skórzany wcale. Wyroby skórnicze w komplecie liczą się jako lekki pancerz, więc nie płacisz nimi za skradanie nic.

Wężowa skóra idzie o krok dalej — nie szeleści w ogóle i realnie poprawia twoje szanse na ukrycie się, płacąc za to najgorszą osłoną w całej drabinie. Fason miękki dokłada do tego jeszcze trochę. Komplet z wężowej skóry to najcichsza rzecz, jaką da się na siebie założyć.

Jeśli chcesz stać w pierwszym szeregu i przyjmować ciosy — idź do kowala. Jeśli chcesz, żeby cię nie zauważono — tu jesteś na miejscu.

Kaletnictwo ma nagrodę, której nie ma żaden inny fach: pojemność sakw, plecaków i juków rośnie z gatunkiem skóry. Kozi plecak zmieści wyraźnie mniej niż turzy, a turzy mniej niż trollowy. Plecak ze sklepu jest wygodny na start, ale wprawny kaletnik przebije go i pojemnością, i ceną.

napraw skórę kurtę

Przy własnym warsztacie połatasz wyrób sam — potrzebujesz kawałka tej samej skóry i motka nici, a odzyskasz najwyżej połowę zniszczenia za podejściem. Nieudana próba nic nie kosztuje.

Nie masz warsztatu pod ręką? Krawiec połata wszystko za miedziaki.