1 września 2026
Na morzu są piraci
Dział zatytułowany „Na morzu są piraci”Na otwartej wodzie może teraz wyrosnąć na horyzoncie obcy żagiel i pójść prosto na was. Im dalej od Letharis, tym gorzej: przy brzegu trafiają się obdarte szkuty z dwójką zdesperowanych ludzi, na skraju wody chodzą czarne fregaty bez bandery.
Kotwica nie chroni. Liczy się to, gdzie jesteście, nie to, czy stoicie.
Ucieczka zależy wyłącznie od prędkości — szybszy kadłub ucieknie, wolniejszy zostanie dogoniony, zaczepiony hakiem i wzięty na abordaż. Wtedy na pokład wchodzi ich załoga, a z pokładu nie ma dokąd uciec.
Przegrana nie zabija. Budzicie się po chwili na własnej łodzi, lżejsi o część sakiewki i z poobijanym kadłubem. Piraci biorą monety i odpływają; reszta zostaje przy was.
Dobre drewno i dobry żagiel są więc najlepszą obroną, jaką macie — a sakiewkę
warto zostawić w depozycie, zanim wypłyniecie daleko. Całość: ?piraci.
Widać, dokąd płynie druga łódź
Dział zatytułowany „Widać, dokąd płynie druga łódź”Opis dostrzeżonej łodzi podaje teraz jej kurs. Dzięki temu da się za kimś podążać, nie umawiając się na nic — po prostu patrzycie, w którą stronę idzie, i ustawiacie ten sam kurs.
Zgubieni nadal nie dostają ani namiaru, ani kursu. Kto nie wie, gdzie północ, nie odczyta go z cudzego żagla.
Na cudzą łódź nie wejdzie się bez zaproszenia
Dział zatytułowany „Na cudzą łódź nie wejdzie się bez zaproszenia”Do tej pory każdy mógł wejść na waszą łódź, usiąść przy wiosłach i odpłynąć. Chronione były tylko bakisty — sam kadłub nie.
Teraz na cudzy pokład wchodzi się na jeden z dwóch sposobów: właściciel wpuszcza
was komendą wpuść, albo płyniecie razem — kto jest w drużynie właściciela i to
on ją prowadzi, wchodzi na jego łódź razem z nim.
Piraci są od tej reguły wyjątkiem i to jest cała ich przewaga: hak nie pyta o pozwolenie.
Zmiana weszła 30 sierpnia, razem z możliwością posiadania kilku łodzi i nadawania im imion — szczegóły na tamtej stronie.
Widać, jak szybko płyniecie
Dział zatytułowany „Widać, jak szybko płyniecie”Opis pokładu i kurs podają teraz tempo łodzi — słowem i liczbą, na przykład
„Idziecie ostro — jakieś 84 m na sekundę”.
To nie jest ozdoba: od prędkości zależy, czy uciekniecie piratom. Teraz da się porównać dwa kadłuby, sprawdzić, ile daje lepsze drewno, i zobaczyć na własne oczy, jak wiatr z dzioba zabiera połowę tempa.
O wraki pyta się ludzi, nie powietrza
Dział zatytułowany „O wraki pyta się ludzi, nie powietrza”Komenda wieści zniknęła. Wieści o szczątkach na wodzie mają teraz tych,
którzy je przynoszą: zapytajcie w porcie bosmana albo karczmarza o morze,
a kapitana o wraki.
Mówią to samo co wcześniej — namiar i jak daleko, nigdy dokładnego miejsca — tylko że trzeba z kimś porozmawiać. Plotka o morzu należy do ludzi z nabrzeża, nie do słowa rzucanego w próżnię.