Kalendarz
W Letharis są w użyciu dwa kalendarze naraz i nikt tego nie porządkuje. Jeden dzieli rok na sześć okresów nazwanych od tego, co robi w tym czasie ziemia. Drugi ma dwanaście miesięcy o łacińskich nazwach i stoi w edyktach, księgach i metrykach.
Wybór kalendarza zdradza mówiącego pewniej niż strój. Kto podaje datę okresem, mówi jak mieszkaniec; kto podaje ją po łacinie, mówi głosem urzędu albo Kościoła.
Sześć okresów roku
Dział zatytułowany „Sześć okresów roku”Okresy są nierówne, bo mierzą pracę, nie arytmetykę. Dni liczy się w nich od początku okresu — „czterdziesty drugi dzień Czasu Umierania” jest zdaniem, które w mieście rozumie każdy.
- Czas Długiej Nocy — mróz ściska ziemię, noce zdają się nie mieć końca. Jedyny okres, który przechodzi przez koniec roku.
- Czas Topniejącej Ziemi — śnieg schodzi, odsłania mokrą czarną ziemię, pierwsze strumyki płyną spod zasp.
- Czas Budzenia — pierwsze pąki na drzewach.
- Czas Pełni Życia — lasy i łąki szumią zielenią, powietrze pachnie kwiatami i żywicą.
- Czas Zbiorów — pola złocą się w słońcu, powietrze pachnie dojrzałym zbożem.
- Czas Umierania — liście opadają, wiatr niesie zapach wilgotnej ziemi i grzybów.
Nazwy są starsze od Rozdarcia i nikt ich po nim nie zmieniał. Że niebo pękło w porze, która i tak nazywała się Czasem Umierania, mieszkańcy zauważają — i nie komentują.
Dwanaście miesięcy
Dział zatytułowany „Dwanaście miesięcy”Kalendarz instytucji ma miesiące o nazwach łacińskich: Ianuarius, Februarius, Martius, Aprilis, Maius, Iunius, Iulius, Augustus, September, October, November, December. Podając dzień, używa się formy dopełniaczowej — „dwudziesty siódmy Octobris”, nie „October”.
Tym kalendarzem liczy się terminy, składki, ważność glejtów i lata służby. Rybak go zna, ale nie używa, chyba że mówi z urzędnikiem — i wtedy zwykle wychodzi mu to niezgrabnie.
Roku nie liczy się od Rozdarcia. Miasto mówi „kilkanaście lat” i „od tamtego czasu”, a księgi mają własną numerację, o której nikt poza kancelarią nie rozmawia.
Księżyc
Dział zatytułowany „Księżyc”Miesiąc księżycowy jest w Letharis liczony uważniej niż miesiąc urzędowy, bo od niego zależy praca na wodzie. Rozpoznaje się osiem faz: nów, woskujący sierp, pierwszą kwadrę, woskujący garbaty, pełnię, malejący garbaty, trzecią kwadrę i malejący sierp.
Praktyczne znaczenie mają dwie skrajne. W nów nie widać nic i po zmroku nikt nie rusza się bez światła. W pełnię jest jasno na tyle, że widać drogę — i właśnie wtedy w Porcie nie wypływa wieczorem żadna łódź. Nikt nie nazywa tego zakazem; po prostu nikt się nie podejmie.
Pełnia jest też terminem: obietnice składane w Letharis bywają wiązane z najbliższą pełnią, bo to jedyna data, której nie trzeba nikomu tłumaczyć.
Ten Dzień
Dział zatytułowany „Ten Dzień”Jedna data w roku jest w Letharis znana wszystkim dokładnie: czterdziesty drugi dzień Czasu Umierania, czyli dwudziesty siódmy Octobris. Tego dnia pękło niebo.
Nazwy tego dnia są cztery, po jednej na rejestr — Dzień Porządku w edyktach, Święto Otwarcia w katedrze, Ten Dzień na ulicy, Zamknięcie w księgach cechowych. Żadna z nich nie jest błędem i wspólnej nie będzie; co się pod każdą z nich dzieje, opisuje strona o Rozdarciu.
Dla samego kalendarza istotne jest to, że dzień ten działa jak zawias roku. Wokół niego przestawia się rozkład pracy, terminy umów i podróże, a praktyki, którymi się go przechodzi — zamknięte od wieczora okiennice, niegaszony ogień, wyjście z domu bez pożegnania — są tak samo wiążące jak edykt: przesądy.
- Pogoda i czas — jak czas płynie w grze i na co wpływa
- Przesądy — pełnia, Ten Dzień i reszta obyczaju
- Mowa miasta — czego się nie mówi o tym dniu
- Rozdarcie — samo wydarzenie